Karpacz - Karpacz- narty

Niekwestionowaną stolicą Karkonoszy jest Karpacz. Zimą ściągają tu całe rzesze amatorów jazdy na nartach. Tego roku nie pojechaliśmy w Dolomity, ale wybraliśmy sie do Karpacza. Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne, pozostaje bowiem na długo w pamięci i jeszcze było dobrych paręnaście kilometrów do tablicy
Karpacz, gdy mogliśmy już poczuć tę tak uwielbianą przez nas wysokogórską atmosferę kurortu, podziwiając błyszczącą w słońcu Śnieżkę. Miasto okazało się prawdziwą perełką. Ośnieżone szczyty i lasy dookoła, przy słonecznej, acz mroźnej pogodzie, dodawały mu tylko krasy. Nartostrady tutaj też są dobre, nienagannie utrzymane, gdy zachodzi potrzeba sztucznie dośnieżane i co najważniejsze jeszcze długo w noc w oświetlone. Można pośmigać do woli, a szczególnie wtedy, gdy wieczorem robi się więcej przestrzeni. Ludzie wolą jednak światło dzienne, a prawdziwi zapaleńcy wieczorami cieszą się mniejszym tłokiem. My narty mamy swoje, ale ja i syn dodatkowo wypożyczyliśmy sobie bobsleje. W Karpaczu nauczyłem się tym razem więc bobslei i snowboardu, następnym na pewno będzie chyba skakanie.
Polecamy: