Karpacz - Karpacz ponad wszystko.
Bardzo lubię odwiedzać miejsca z którymi wiążą mnie dobre wspomnienia. Takim miejscem jest przede wszystkim Karpacz. Lubię spoglądać na domy w których kiedyś przebywałem, w których rodziło się uczucie, albo po prostu grało w kary i przepijało wypłatę. Wiele lat przyjeżdżałem do Karpacza nie będąc świadomym ile to miejsce dla mnie znaczy. Takie domy jak Chrobry, Wang, d.Hutniczanka, Zakopianka, d.Bałtyk teraz Architekton czy Morskie Oko. Tak właściwie głównie przebywałem w dawnych Bierutowicach. Szlaki to też wspomnienia. Szczególny sentyment czuje do Drogi Chomontowej prowadzącej w pewnym sensie do chatki Smogorniak w której spędziłem dwa razy sylwestra, w tym raz w czasie drogi do chatki prawie zamarzłem. Jest co wspominać. Pobyt w Karpaczu to też przecież półroczna praca w schronisku Samotnia pod okiem świętej pamięci, niezapomnianego Kazimierza /bo tak miał naprawdę na imię, a nie Waldemar/ Siemaszki. Praca przez zimę to nie to co latem. Łatwo nie było. Dla mnie
Karpacz to część mojego życia które zatoczyło koło.
Polecamy: