Szklarska Poręba - Szkl.Por. - praktykant

Ucząc się w szkole hotelarskiej musiałem przejść serię praktyk w hotelach. Z mojego rodzinnego Krakowa najbliżej mam w Tatry - to tam jest prawdziwe turystyczne zagłębie, ale koleżanki załatwiły nam wspólną praktykę w hotelu
Szklarska Poręba. W sumie bardzo dobrze, bo do Zakopca jeździmy często, a o Sudetach tylko słyszeliśmy, że piękne. Tą praktykę będę wspominać chyba najmilej ze wszystkich odbytych w szkole. Akurat mieliśmy służbę pięter i gastronomię, więc nastawiałem się na nudy i raczej planowałem łazikowanie po szklarskiej Porębie i Karkonoszach. Niewiele jednak zobaczyłem z tego miasta, poza cudnym widokiem na Śnieżne Kotły z mojego okna, gdyż całe życie odbywało się w hotelu. Pani Dorotka - pokojowa i Ania - kelnerka zawróciły mi dosłownie w głowie. Moje koleżanki śmiały się obserwując moje miłosne manewry. Dorotka, mieszkanka Szklarskiej Poręby, chodziła po pracy do domu, ale Ania miała na miejscu służbówkę, więc szala uczuć przechylała się w stronę Ani. Szklarska Poręba dała mi dostateczną ocenę z praktyk i dzidziusia.
Polecamy: